ROK ZMIANY

Daję sobie rok.

Podobne nie mamy szans osiągnąć celu, jeśli nie umieścimy go w konkretnych ramach czasowych. Nasz super-hruper inteligenty mózg (skądinąd niezły leniuszek) lubi takie niewyraźne granice, bo to dla niego znak, że nie trzeba się spinać. Kiedyś tam się zrobi – myśli sobie, a tym samym i my.

Postanowiłam więc sobie wyznaczyć konkretne granice i powiedzieć swojemu własnemu oprogramowaniu – daję nam rok! ROK – czyli 365 dni! Rok na rozpoczęcie biznesu, który umożliwi mi porzucenie dotychczasowej pracy i totalną zmianę życia.

O własnym biznesie myślę już od dłuższego czasu. Zawsze jednak znajduję jakieś „ale” i cały proces się odkłada. Może to właśnie dlatego, że nie mam sprecyzowanego czasu na wykonanie poszczególnych zadań? Po prostu w mojej głowie wszystko się rozmywa i wydaje mi się, że zrobię to „kiedyś”. Dlatego goodbye „kiedyś” zaczynam dzisiaj.

ROK ZMAGAŃ:

Reklamy