# 1 Dzień pierwszy – podjęcie decyzji, czyli DAJĘ SOBIE ROK NA ZMIANĘ

Daję sobie rok. Na uporządkowanie swojego życia i nadanie mu pożądanego kursu. Nie zamierzam być więcej liściem unoszonym przez wiatr. Mentalnie bliżej mi do żywota źdźbła trawy, które chociaż smagane i wyginane przez wiatr, ciągle wraca „na miejsce” i niestrudzenie prze do góry (rośnie). Czytaj dalej „# 1 Dzień pierwszy – podjęcie decyzji, czyli DAJĘ SOBIE ROK NA ZMIANĘ”

Reklamy
# 1 Dzień pierwszy – podjęcie decyzji, czyli DAJĘ SOBIE ROK NA ZMIANĘ

Co olewanie ma wspólnego z oszczędzaniem? Czyli „Magia olewania” by Sarah Knight

mo2Właśnie jestem świeżo po lekturze książki Sarah Knight „Magia olewania” (tytuł oryginalny: „the life-changing magic of not giving a f*ck”). Natrafiłam na nią w całkiem rozsądnej promocji cenowej w lidlu i jakiś wewnętrzny głos kazał mi ją kupić (mam nadzieję, że to nie są jakieś początki schizofrenii). Chyba zaintrygował mnie wstęp, w którym autorka w sposób dosadny pisze o tym, jak bardzo dbamy o porządek w naszych domach, rzeczach i klamotach, zapominając często o tym, że uporządkowania przede wszystkim wymaga to, co dzieje się w naszych głowach (bo tam się wszystko zaczyna.) Czytaj dalej „Co olewanie ma wspólnego z oszczędzaniem? Czyli „Magia olewania” by Sarah Knight”

Co olewanie ma wspólnego z oszczędzaniem? Czyli „Magia olewania” by Sarah Knight

JESTEM MATKĄ. NIE WYRABIAM. MEA CULPA.

Jestem matką. Nie wyrabiam. Właściwie tak w dwóch zdaniach mogłabym opisać, co się u mnie dzieje. Czasami zastanawiam się czy to moja wina, że nasze życie zrobiło się takie niezorganizowane, czy z dziećmi po prostu tak jest. Dobrze, że trafił mi się mąż, który pomoże w sprzątaniu i pozmywa gary po obiedzie, bo inaczej strach pomyśleć… Dzisiaj mija czterysta dwudziesty któryś dzień odkąd nie przespałam całej nocy. Ba, nie przespałam nawet 3-4godzin bez przerwy. Tak więc brak ciągłości snu daje się we znaki. Mam wrażenie, że mój mózg odłącza różne (z jego punktu widzenia mało istotne) funkcjonalności i nastawił się po prostu na tryb „przeżyć”. Czytaj dalej „JESTEM MATKĄ. NIE WYRABIAM. MEA CULPA.”

JESTEM MATKĄ. NIE WYRABIAM. MEA CULPA.

Horrendalne ceny ubrań dziecięcych…

Ciąg dalszy cyklu zakupowego…

Sezon  na wyprzedaże w pełni. To rewelacyjna okazja na to, żeby uzupełnić braki w szafie (jeśli takowe posiadamy). Niestety, kto kupuje w cenie regularnej, może potem żałować. Właśnie stałam się dzisiaj takim „żałowaczem” bo bluzka, którą ostatnio kupiłam, została przeceniona na 59 zł. Ech, życie… Czytaj dalej „Horrendalne ceny ubrań dziecięcych…”

Horrendalne ceny ubrań dziecięcych…

„CO TYLKO SOBIE PAN ŻYCZY” CZYLI SŁÓW KILKA O PŁATNYCH OPINIACH W SIECI

Kto z nas, choćby raz w życiu, nie „wertował” Internetu, w poszukiwaniu recenzji produktu, nad którego kupnem się zastanawia? I nieważne czy chodzi o wybór podkładu do twarzy, telefonu, pralki czy samochodu. Wpisujemy w gogle słowo „klucz” i oddajemy się kontemplacji bezgranicznej ilości opinii i recenzji. Jeśli jeszcze odhaczymy w wyszukiwarce język wyszukiwania, to ich ilość może naprawdę przytłoczyć. Niestety, jest coś, czego całkiem spora liczba osób wciąż nie jest świadoma. Czytaj dalej „„CO TYLKO SOBIE PAN ŻYCZY” CZYLI SŁÓW KILKA O PŁATNYCH OPINIACH W SIECI”

„CO TYLKO SOBIE PAN ŻYCZY” CZYLI SŁÓW KILKA O PŁATNYCH OPINIACH W SIECI

WYPRAWKA DLA NIEMOWLAKA. ILE ZAOSZCZĘDZILIŚMY PRZEZ PIERWSZY ROK ŻYCIA NASZEGO DZIECKA.

Wyprawka dla niemowlaka to spory wydatek. Przypomniałam sobie o tym ostatnio, gdy kolega z pracy (oczekujący na przyjście na świat potomka) zaczął wyliczać (drapiąc się zresztą przy tym nerwowo po głowie), ile pieniędzy już wydał na człowieka, który się jeszcze nawet nie narodził… Czytaj dalej „WYPRAWKA DLA NIEMOWLAKA. ILE ZAOSZCZĘDZILIŚMY PRZEZ PIERWSZY ROK ŻYCIA NASZEGO DZIECKA.”

WYPRAWKA DLA NIEMOWLAKA. ILE ZAOSZCZĘDZILIŚMY PRZEZ PIERWSZY ROK ŻYCIA NASZEGO DZIECKA.

Wybrałam się na zakupy…

Bycie „oszczędzaczem” naprawdę nie jest proste… Uświadamiam to sobie za każdym razem, gdy wyciągam z portfela kartę  (płatniczą oczywiście). Wczoraj, postanowiłam wybrać się na zakupy ciuchowe. Jakiś czas temu wróciłam do pracy, po niemalże dwóch latach siedzenia w domu. Uznałam więc, że mojej szafie przydałby się jakiś powiew świeżości w postaci nowej bluzki, spodni i sukienki. Czytaj dalej „Wybrałam się na zakupy…”

Wybrałam się na zakupy…