CENOWE BAJKI

tag-2Nie rozczaruję Cię zapewne pisząc, że prawdopodobnie przepłacasz za wszystko, co kupujesz? A może jednak? Przecież cena mówi nam o wartości, prawda? Skoro coś kosztuje X pieniędzy to znaczy, że jest tyle samo warte? Hm… No tak, a kiedyś wierzono, że ziemia jest płaska i kończy się ogromną przepaścią, zwaną piekłem. Można było do niej dopłynąć statkiem, a i to musiało być nie lada wyczynem, skoro po drodze mogli nas złupić i pozbawić życia nie tylko piraci, bo na zmęczonych daleką podrożą śmiałków, czyhały też żądne ludzkiej krwi syreny  (ach te baby… a niby tylko sobie śpiewały…), Czytaj dalej „CENOWE BAJKI”

CENOWE BAJKI

KUPUJ Z GŁOWĄ

tag-2Francis Scott Fitzgerlad powiedział kiedyś, że: „Zakupy z powodu rosnącej rzeszy wyznawców staną się największą religią na świecie”. Myślę, że ta wypowiedź całkiem trafnie określa dzisiejszą rzeczywistość. Na zakupach spędzamy mnóstwo czasu. Nasza konsumpcja stale rośnie. Jeśli jesteś podobnie jak ja – po trzydziestce, z łatwością sobie przypomnisz ile zabawek posiadałeś w dzieciństwie. A teraz zastanów się chwilę i odpowiedz sobie na pytanie, czy jesteś w stanie policzyć w pamięci zabawki swojego dziecka? Podejrzewam, że sprawi Ci to niemało trudności. Jako nastoletnia dziewczyna miałam po dwie/trzy pary spodni i butów, do tego kilka bluzek i swetrów. Dzisiaj mam tego co najmniej dziesięć razy więcej i ciągle mi mało!  Moja szafa ledwo się zamyka i wciąż brakuje mi miejsca na nowe nabytki. Nie znam osoby, która nie miałaby czegoś w nadmiarze a ciągle czuje potrzebę dokupowania nowych egzemplarzy. Zakupy stały się dla wielu z nas nałogiem. Zakupy, to też niestety najprostsza droga do popadnięcia w tarapaty finansowe. Jak więc kupować aby nie zwariować? Jak kupować żeby się zupełnie nie „spłukać”? Czytaj dalej „KUPUJ Z GŁOWĄ”

KUPUJ Z GŁOWĄ

SYLWETKA OSZCZĘDZACZA #2 – MÓJ MĄŻ

sylwetka-oszczedzacza-2Musiałam go tutaj umieścić. Mój mąż to facet, któremu dasz do ręki złotówkę, a on wyciśnie z niej dwie. Oszczędzanie ma we krwi i praktykuje je od najmłodszych lat. Gdy go poznałam, to początkowo się mocno przeraziłam. No bo jak tak można żyć? Zastanawiać się nad każdą wydaną złotówką? Myślałam sobie o nim „chory dusigrosz”, a wspólne życie jawiło się jako koszmar żałowania na wszystko. Ratowało go tylko to, że był naprawdę uroczy;). Ekhm… początkowo. Czytaj dalej „SYLWETKA OSZCZĘDZACZA #2 – MÓJ MĄŻ”

SYLWETKA OSZCZĘDZACZA #2 – MÓJ MĄŻ

GDY BUDŻET SIĘ NIE SPINA

czescmam-na-imie-iwona-oszczedzania-nie-mam-we-krwi-nauczylam-sie-tego-bedac-juz-dorosla-kobieta-kiedys-prowadzilam-dosyc-rozrzutne-zycie-zakupy-byly-moim-lekarstwem-na-wszystko-dzisiaj-szanujCo zrobić gdy zabraknie ci do przysłowiowego pierwszego? Jak się ratować, gdy portfel świecie pustką, a przecież za coś żyć trzeba? Po pierwsze trzeba pamiętać, że to nie jest powód, aby załamywać ręce. Jest to natomiast poważny przyczynek do działania. Czasy są ciężkie. Tak się zwykło mawiać. Pokażcie mi więc, kiedy żyło się wszystkim łatwo i w dobrobycie? Ja, jakoś nie mogę sobie przypomnieć takiego okresu. To nie jest wymówka. Czasy są, jakie są. Musimy się do nich dostosować.  A jak? O tym poniżej. Czytaj dalej „GDY BUDŻET SIĘ NIE SPINA”

GDY BUDŻET SIĘ NIE SPINA

PROMOCJA. ALE… CZY ABY NA PEWNO?

untitled-design-2

Kiedyś zupełnie nie zwracałam uwagi na to, ile kosztują kupowane przeze mnie artykuły spożywcze, chemia domowa, kosmetyki itp. Mąż się mnie pytał „a ile za to zapłaciłaś?„, a ja zupełnie szczerze odpowiadałam, że nie mam pojęcia. Oczywiście wiedziałam, ile wyniosły mnie całe zakupy ale żeby sobie zawracać głowę pojedynczymi artykułami?

Dzisiaj, na nieszczęście marketingowców-chytrusków, wiem już mniej więcej ile, za co zwyczajowo płacę. Czyli, innymi słowy – doskonale wiem, ile wynosi regularna cena danej rzeczy. Dlatego ciężko mnie nabrać na niby-promocję, od których aż się roi w okresie przedświątecznym. Czytaj dalej „PROMOCJA. ALE… CZY ABY NA PEWNO?”

PROMOCJA. ALE… CZY ABY NA PEWNO?

METODY OSZCZĘDZANIA

save-2

Wybór optymalnej metody oszczędzania wcale do łatwych nie należy. Zanim człowiek się przekona, który sposób sprawdza się u niego najlepiej, musi najzwyczajniej w świecie popróbować. Podejrzewam, że ile oszczędzaczy, tyle metod. Ja na własnej skórze przetestowałam kilka – kopertową, słoikową, stałych kwot i procentów. Niżej prezentuję Wam poszczególne metody z komentarzem co zadziałało, a co kompletnie się u mnie nie sprawdziło i dlaczego? Czytaj dalej „METODY OSZCZĘDZANIA”

METODY OSZCZĘDZANIA