#tydzień trzeci podsumowania akcji „rok na zmianę” – Ból głowy

Jeju, nie wiedziałam, że praca koncepcyjna może być tak strasznie wyczerpująca. Czuję się trochę jak Einstein pracujący nad swoją teorią względności, a przecież wymyślam „tylko” biznes. Żeby nie było, że tylko myślę i nic więcej – wymyśliłam już kilka różnych potencjalnie przynoszących zyski mikroprzedsiębiorstw, które miałby szansę urosnąć do czegoś większego. Problem w tym, że w każdym jednym (biznesie), po chwili euforii, zaczynam dostrzegać braki, luki, słabe strony i zaczynam szukać dalej.

Ostatnio trafiłam również w prasie na fajny artykuł dotyczący biznesu społecznego i dostrzegłam w tym również szansę na założenie własnej firmy. Jest to niewątpliwe nisza na rynku, którą śmiało można zapełnić. Jednym tchem pochłaniam również przeróżne listy z pomysłami na biznes, (odnośniki do nich zamieszczę pod postem) – trochę szukając inspiracji, a trochę podglądając co innym „rodzi się” w głowach.

Przekopuję internety i powoli dochodzę do wniosku, że oprócz ogromnej ilości wiedzy zupełnie bezużytecznej zawiera też całkiem sporą dawkę wiedzy naprawdę przydatnej.

Minęło już 14 dni (2 tygodnie) a ja wciąż się miotam i nie wiem co dalej.

Jakie są moje cele?

  1. Firma, którą można prowadzić zdalnie, z każdego miejsca w świecie.

  2. Rezygnacja z pracy na etacie.

  3. Podróżowanie

  4. Zabezpieczenie przyszłości mojemu dziecku

  5. Własny dom

Zaczynam się zastanawiać, czy nie podchodzę może do tematu „za ambitnie” i nie chcę przypadkiem skoczyć od razu na głęboką wodę. Może lepiej by było zacząć od czegoś małego, sprawdzonego (jak np. handel ciuchami) i dopiero później zacząć myśleć o rozszerzaniu działalności na inne dziedziny życia?

Sama już nie wiem. Wiem, że jestem zmęczona, a przewalające się przez głowę myśli nie dają chwili wytchnienia.

Postanowiłam więc zacząć od tego, co powinno stanowić krok wyjściowy każdej zmiany – od motywacji. Jaką mam motywację? Fryderyk Karzełek w swojej książce „Pieniądze są sexy” karze wymienić co najmniej 25 powodów, dla których chcielibyśmy być bogaci. Niżej prezentuję Wam swoje:

Chcę być „bogata” po ty by”

  1. Nie musieć rano wstawać

  2. Móc pracować dla siebie, a nie dla kogoś

  3. Mieć więcej czasu dla swojej rodziny, a w szczególności dla dziecka. Dzisiaj mój dzień wygląda tak: praca, zakupy, ugotowanie obiadu, spacer z dzieckiem, kolacja i już zegar wybija 20.

  4. Mieć więcej czasu na swoje pasje – podróżowanie, czytanie, poznawanie nowych miejsc itp.

  5. Móc pomagać innym – finansowo oczywiście.

  6. Zarabiać godziwie (w ciągu pięciu lat moja pensja wzrosła o jakieś 200 zł – brutto!)

  7. Móc sobie kupić wszystkie książki, które mam ochotę przeczytać

  8. Wybudować dom

  9. Kupić lokal (albo kilka) pod wynajem i czerpać z tego zyski

  10. Zabezpieczyć przyszłość mojego dziecka

  11. Nie mieć nad sobą szefa

  12. Być swoim własnym szefem (dobra – wiem, że to trochę naciągane)

  13. Wyremontować sobie zęby – marzy mi się taki totalny makeover 

  14. Mieć poczucie wolności finansowej – bez stresu o pieniądze patrzeć w przyszłość

  15. Móc wybudować sobie schron (co w dobie Kima i jego szaleńczych pomysłów przestaje być taką oderwaną od rzeczywistości fanaberią)

  16. Nie musieć dorabiać po godzinach, wykonując małopłatną i małointeresującą pracę

  17. Móc zatrudniać innych i być fajnym szefem

  18. By rozwijać strony, z których pochodzę, tworząc nie tylko miejsca pracy ale i inne, ciekawe miejsca

  19. Móc sobie pozwolić na zatrudnienie fajnej niani, która od czasu do czasu zajmie się moim dzieciem i pozwoli mi skorzystać z usług fryzjera w spokoju

  20. Zatrudnić sobie pomoc domową i nie musieć już nigdy więcej stać przy garach (nie znoszę gotować!)

  21. Móc sobie kupić dom nad morzem, na Mazurach i w górach a może gdzieś zagranicą?

  22. Móc zapisać dziecko na wszelkie dodatkowe zajęcia, jakie sobie tylko wymarzy

  23. Móc zrealizować wszystkie pomysły, które siedzą mi w głowie i by tym samym pomnażać swój majątek

  24. By pokazać innym, że kariera „od zera do milionera” jest naprawdę możliwa (i żeby chyba samej w to wierzyć)

  25. Zobaczyć jak to jest być bogatym

Uff, wcale nie było łatwo, a podobno jeśli naprawdę chcemy być bogaci to nie powinniśmy mieć problemu z zapełnieniem powyższej listy (tak przynajmniej przekonuje mnie p. Fryderyk, który muszę przyznać przemawia do mnie jak nikt inny – sorry Tim)

Poza tym zamówiłam właśnie książkę „Biblia e-biznesu 2” i chociaż kosztówala mnie niemało, to mam nadzieję, że się przyda. Jak tylko ją „zmęczę” to dam Wam znać, czy był to trafiony zakup.

Tak się zastanawiam – są tu może jakieś inne duszyczki, które również próbują zacząć coś swojego?

Jeśli tak, to dajcie znać – będzie mi naprawdę raźniej.

Obiecane odnośniki

https://www.latajacaszkola.pl/66-pomyslow-na-maly-kreatywny-biznes/

http://www.25pomyslow.pl/pomysly-na-biznes/

https://www.wprost.pl/84532/33-pomysly-na-biznes

http://biznesomania.com.pl/pomysl-na-biznes-w-malym-miescie-50-propozycji/

http://pomyslynabiznes.org.pl/69-pomyslow-na-biznes/

http://tosieoplaca.pl/pomysly-biznes-niewielkim-kapitalem-poczatkowym/

Postanowiłam pisać podsumowanie cotygodniowe ponieważ na codzienne blogowanie nie starcza mi czasu. Dzięki temu łatwiej mi będzie utrzymać ład i porządek na blogu..

Reklamy
#tydzień trzeci podsumowania akcji „rok na zmianę” – Ból głowy

4 uwagi do wpisu “#tydzień trzeci podsumowania akcji „rok na zmianę” – Ból głowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s