#tydzień piąty podsumowania cyklu „rok na zmianę”

Pięć tygodni za mną. Jestem sobą rozczarowana. Wydawało mi się, że po pięciu tygodniach będę wiedzieć już „co i jak” i obiorę wreszcie jakąś konkretną ścieżkę. Tymczasem widzę, że nawet spisanie tych co najmniej 25 powodów dla których chciałabym zarabiać więcej na mnie nie działa. Ale … dostrzegłam wreszcie światełko w tunelu i to, co mnie ogranicza najbardziej w moich dążeniach do własnej firmy – mam jakiś paranoidalny strach przed urzędem skarbowym, że wiecie – nawet gdybym nie wiem jak bardzo się starała, to mogą „wpaść” w każdej chwili i nałożyć na mnie mandat, ukarać grzywną itp. Wiem, to głupie – przecież w dzisiejszych czasach prowadzenie księgowości bez problemu można powierzyć specjalistom, prawda? Ale coś takiego tkwi we mnie naprawdę głęboko. Myślę sobie „e, co zarobię to i tak mi zaraz zabiorą”. Nonsens, zakorzeniony we mnie tak mocno, że czeka mnie z tym trochę roboty.

Czytaj dalej „#tydzień piąty podsumowania cyklu „rok na zmianę””

Reklamy
#tydzień piąty podsumowania cyklu „rok na zmianę”

#tydzień czwarty podsumownia cyklu „Rok na zmianę”

Niestety podsumowanie pokazuje się z pewnym opóźnieniem i będzie wyjątkowe krótkie. Jestem chora. Ledwo zipię. Kiedyś poleżałabym w łóżku z jakąś fajną lekturą pod nosem. Dzisiaj już nie mogę sobie pozwolić na taki luksus. Mały biega wokół mnie i nie dość, że wymaga zabawy to jeszcze wymaga przeprowadzenia wielu czynności pielęgnacyjnych bo on tez niestety coś złapał. Ganiamy się więc po chałupie a to z inhalatorem, a to z „odsysaczem glutów” zwanym Fridą czy jakoś tak, a to z solą morską albo łyżeczką z syropkiem. Mam nadzieję, że może chociaż trochę schudnę :). Ponieważ właśnie usnął to może wreszcie chwilę siądę i poczytam?albo też podjęcia spać? No nic – blogowanie musi poczekać.

#tydzień czwarty podsumownia cyklu „Rok na zmianę”

#tydzień trzeci podsumowania akcji „rok na zmianę” – Ból głowy

Jeju, nie wiedziałam, że praca koncepcyjna może być tak strasznie wyczerpująca. Czuję się trochę jak Einstein pracujący nad swoją teorią względności, a przecież wymyślam „tylko” biznes. Żeby nie było, że tylko myślę i nic więcej – wymyśliłam już kilka różnych potencjalnie przynoszących zyski mikroprzedsiębiorstw, które miałby szansę urosnąć do czegoś większego. Problem w tym, że w każdym jednym (biznesie), po chwili euforii, zaczynam dostrzegać braki, luki, słabe strony i zaczynam szukać dalej. Czytaj dalej „#tydzień trzeci podsumowania akcji „rok na zmianę” – Ból głowy”

#tydzień trzeci podsumowania akcji „rok na zmianę” – Ból głowy

# 5 -12 dzień piąty do dwunasty – chcesz dobrze zrządzać budżetem? Ściel rano łóżko!

 

Podobno raz zdobytych nawyków nie pozbędziemy się do końca swoich dni. Możemy je tylko niejako „nadpisać”, zastępując innymi. Taka zmiana jednego nawyku, niczym w dominie, pociąga zaś za sobą zmianę kolejnych. I tak np. kilka przysiadów i brzuszków wieczorem może sprawić, że zaczniemy jeść nieco zdrowiej, a wieczorem znajdziemy jeszcze czas na zabawę z dziećmi. Świetnie to opisał w swojej książce pt. „Siła nawyku” Charles Duhig, która szybko stała się światowym bestsellerem i doprawdy trudno się temu dziwić. Czyta się ją niczym powieść, chociaż zawiera przecież solidną dawkę wiedzy na temat funkcjonowania pewnych procesów zachodzących w naszych mózgach. Czytaj dalej „# 5 -12 dzień piąty do dwunasty – chcesz dobrze zrządzać budżetem? Ściel rano łóżko!”

# 5 -12 dzień piąty do dwunasty – chcesz dobrze zrządzać budżetem? Ściel rano łóżko!