NA CZYM NIE OSZCZĘDZAM?

na-czym-nie-oszczedzam_-2Mistrzowie i mistrzynie oszczędzania potrafią zaoszczędzić właściwie na wszystkim. Wszędzie widzą złotówki, które zamiast do ogarniętego konsumpcją świata i kieszeni sprzedawców, mogą trafić na poczet ich oszczędności. Ale… oszczędzać nie oznacza dla mnie „dziadować”. To stwierdzenie wielokrotnie będzie się tutaj (na moim blogu) przewijać. Bo oszczędzanie to nie to samo, co chorobliwe sknerstwo. Oszczędny styl życia to świadomość wartości pieniądza. To sposób na to by „żyć”,  a nie tylko wydawać. Są jednak wydatki, na które mimo swego oszczędnego trybu życia, pieniędzy nie żałuję. Jakie? O tym poniżej.

Dziecko.

Oczywiście nie trwonię pieniędzy na lewo i prawo, kupując rzeczy, które nie są do niczego potrzebne. Tryliony zabawek i tony ubranek? Tego u mnie nie znajdziesz. Zaspokajam jednak wszystkie jego potrzeby i nie czuję żalu, wydając  na niego czasem nawet większą sumę pieniędzy. Zbieram też na jego przyszłość i edukację. Chciałabym, żeby moje dziecko miało start w dorosłość, o jakim ja mogłam tylko pomarzyć.

Wiedza.

Niestety, nie mogę zapłacić za wszystkie kursy, na które chętnie bym się zapisała w celu pogłębienia swojej wiedzy. Obecnie, i tak ze względu na urlop rodzicielski nie mogę sobie pozwolić na uczestnictwo w jakimkolwiek szkoleniu ale… dlatego właśnie teraz uczę się z książek. Interesujące mnie pozycje zamawiam przez internet.

Wiedzę można też pogłębiać zupełnie za darmo. Sama chętnie korzystałam z wielu szkoleń unijnych (powiedzmy sobie szczerze – o różnym poziomie), a informacji na różne tematy wyszukuję  w internecie.

Zdrowie.

W myśl zasady „lepiej zapobiegać niż leczyć” staram się dbać o swoje zdrowie. Dlatego „zainwestowałam” w rodzinny pakiet medyczny. Przy małym dziecku to naprawdę super sprawa. I chociaż moja wersja ubezpieczenia jest raczej licha (placówki medyczne tylko jednego przedstawiciela i na terenie jednego miasta), to mi w zupełności wystarcza. Do tego, ostatnio pracuję nad tym by zdrowo jeść. Niestety bywa, że zdrowe odżywianie mnie najzwyczajniej w świecie przerasta… wtedy sięgam po ukochaną czekoladę, a jakże…

Jakość.

Jeśli mam coś kupić, to staram się nie oszczędzać na jakości. Jeśli mogę kupić sweter z akrylu za 100 zł lub z wełny merynosowej za 150, to na pewno wybiorę ten drugi. Czytam składy na metkach ubrań. Czytam składy produktów chemicznych i tych żywnościowych. W ogóle czytam to, co producent umieścił na opakowaniu (z jakiegoś powodu to czyni, prawda?). Dzisiaj często płacimy nie za jakość, a za markę. Te, niestety wcale nie muszę iść ze sobą w parze.

A Wy? Na co nie żałujecie swoich pieniędzy?

Reklamy
NA CZYM NIE OSZCZĘDZAM?

3 uwagi do wpisu “NA CZYM NIE OSZCZĘDZAM?

  1. nie oszczędzam na podróże. choć musiałam się tego nauczyć. kiedyś myślałam: „jak mogę wydać w 2 tygodnie pieniądze, na które pracowałam cały miesiąc”. a teraz jest to moja główna motywacja do pracy i do oszczędzania na innych sprawach.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s