SYLWETKA OSZCZĘDZACZA #2 – MÓJ MĄŻ

sylwetka-oszczedzacza-2Musiałam go tutaj umieścić. Mój mąż to facet, któremu dasz do ręki złotówkę, a on wyciśnie z niej dwie. Oszczędzanie ma we krwi i praktykuje je od najmłodszych lat. Gdy go poznałam, to początkowo się mocno przeraziłam. No bo jak tak można żyć? Zastanawiać się nad każdą wydaną złotówką? Myślałam sobie o nim „chory dusigrosz”, a wspólne życie jawiło się jako koszmar żałowania na wszystko. Ratowało go tylko to, że był naprawdę uroczy;). Ekhm… początkowo.

Pierwsze wspomnienie związane z oszczędzaniem? Ma jakieś 8 lat. Rodzice, co jakiś czas, dają mu drobne na bułkę albo herbatę w szkole. Gdy wraca do domu, to pytają co kupił. Szczerze odpowiada, że nic. Sytuacja powtarza się kilka razy. Jego tata się wreszcie denerwuje i każe mu wydać pieniądze i… sobie coś kupić. Mój mąż ryczy, bo go tata zmusza do wydawania pieniędzy! Ot, taka perwersja.

Potem było już tylko gorzej:). Dzisiaj jest już tak zaprawionym minimalistą-dusigroszem, że spokojnie przeżyłby za ułamek kwoty, o której pomyślisz, że jest niezbędna do  przeżycia.

Oszczędzania nauczył także mnie. Jesteśmy już razem prawie  10 lat i przez ten czas odebrałam od niego, na temat pieniędzy cenną naukę. Wiem, że pieniądze są ważne. Dają poczucie bezpieczeństwa. Pozwalają przetrwać ciężkie sytuacje typu – choroba, utrata pracy itp. Nie są najważniejsze, ale to wcale nie oznacza, że możesz sobie pozwolić na to, by ich nie mieć.

Czego o oszczędzaniu, nauczyłam się  od swojego męża?

Dbaj o swoją własność. Każdą.

Mój mąż nie niszczy swoich rzeczy. Dba o nie. Szanuje je. Wie, ile pracy kosztowało go, by coś „mieć”, coś kupić. Meble mają zabezpieczone nóżki specjalnymi naklejkami, które chronią podłogę przed rysowaniem. Na narożniku, sofie i łóżku leża kapy, by uchronić obicie przed poplamieniem. W  jego samochodzie jest tak schludnie i czysto, że spokojnie można jeść z podłogi. Ubrania nosi tak, by ich nie pobrudzić, broń Boże nie rozciągnąć, nie zdefasonować itp.

Nie kupuj byle czego.

Na zakupy chodzi rzadko. Te ubraniowe – maksymalnie raz w roku. Spodnie kupuje, gdy stare już mu się zupełnie zniszczą. Zanim coś kupi, dziesięć razy obejrzy, zastanowi się, przymierzy. Dopytuje się mnie, czy ten materiał się dobrze nosi i pierze? Czy się nie mechaci? Tak samo jest z każdą inną rzeczą. Zanim coś kupi- przemyśli, przetrawi i dopiero wyda swoje pieniądze:)

Jeśli coś nie przetrwało próby czas- zareklamuj.

Producenci dają nam gwarancję na wiele produktów. Nie tylko sprzęt AGD jej podlega ale również buty, meble i inne. Mój mąż doskonale o tym wie. Zachowuje wszystkie paragony. Rozklejone buty, potrafi zareklamować nawet po kilku miesiącach noszenia. Ja w takim przypadku dałabym sobie spokój, ale nie mój mąż. Skoro producent dał roczną gwarancję na wytworzony przez siebie produkt, to znaczy że był przekonany o jakości oferowanego towaru. A jeśli ten, niestety roku nie wytrzymał, to mój mąż na pewno złoży reklamację.

Targuj się.

Cena to wartość, którą umawiamy się zapłacić za nabywany towar. Zawsze podlega negocjacji. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby zapytać o upust albo rabat. Często sprzedawcy mogą nam go udzielić chociaż wcale się tym nie chwalą.

Nie pokazuj, ile masz.

Noś się skromnie. Nie przechwalaj się, ile masz na koncie, w portfelu itp. Nie opowiadaj innym, na co cię stać i czego to sobie nie zamierzasz kupić. Nie licytuj się z innymi, nawet jeśli cie prowokują.  To twoja sprawa, ile masz i  na co wydajesz.

Advertisements
SYLWETKA OSZCZĘDZACZA #2 – MÓJ MĄŻ

3 uwagi do wpisu “SYLWETKA OSZCZĘDZACZA #2 – MÓJ MĄŻ

  1. Noś się skromnie. Nie przechwalaj się, ile masz na koncie, w portfelu itp. Nie opowiadaj innym, na co cię stać i czego to sobie nie zamierzasz kupić. Nie licytuj się z innymi, nawet jeśli cie prowokują. To twoja sprawa, ile masz i na co wydajesz.
    O to to! Piękna myśl! Nie licytuj się z innymi! Jaka to cudna sprawa! Szkoda, że dużo tych „oszczędnych” osób tego nie rozumie, bo ja mam to, a Ty tego nie masz.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s