GDY BUDŻET SIĘ NIE SPINA

czescmam-na-imie-iwona-oszczedzania-nie-mam-we-krwi-nauczylam-sie-tego-bedac-juz-dorosla-kobieta-kiedys-prowadzilam-dosyc-rozrzutne-zycie-zakupy-byly-moim-lekarstwem-na-wszystko-dzisiaj-szanujCo zrobić gdy zabraknie ci do przysłowiowego pierwszego? Jak się ratować, gdy portfel świecie pustką, a przecież za coś żyć trzeba? Po pierwsze trzeba pamiętać, że to nie jest powód, aby załamywać ręce. Jest to natomiast poważny przyczynek do działania. Czasy są ciężkie. Tak się zwykło mawiać. Pokażcie mi więc, kiedy żyło się wszystkim łatwo i w dobrobycie? Ja, jakoś nie mogę sobie przypomnieć takiego okresu. To nie jest wymówka. Czasy są, jakie są. Musimy się do nich dostosować.  A jak? O tym poniżej.

KROK #1 ZNAJDŹ DZIURĘ I JĄ ZAŁATAJ

Jeśli masz problem z wytrwaniem „przy tzw. kasie” od pierwszego do pierwszego, to być może Twoje pieniądze wypływają z kieszeni w zupełnie niekontrolowany sposób. Najłatwiejszy sposób na przyjrzenie się swoim wydatkom to skrupulatny zapis, wszystkich wydawanych pieniędzy, czyli prowadzenie tzw. budżetu domowego (TUTAJ). Zazwyczaj już po pierwszym miesiącu, starannego spisywania ponoszonych przez nas kosztów, budżetowanie pozwala ustalić winowajcę naszych problemów finansowych. Nagle okazuje się, że często stołujemy się na mieście, wydajemy za dużo na ciuchy, kosmetyki, zabawki dla dzieci itp. Jeśli już zidentyfikujemy przyczynę naszych problemów, to jesteśmy na dobrej drodze do poradzenia sobie z nadmiernym wypływem gotówki. Po prostu, przestajemy wydawać na rzeczy, którym moglibyśmy przypisać kategorię – ZBĘDNE

wskazówka – jak najłatwiej i najszybciej wyłapać niepotrzebne wydatki?

Spisz wszystkie miesięczne koszty (opłaty, rachunki, raty za kredyty, wydatki zakupowe itp.) i przypisz im kategorie NIEZBĘDNE/ZBĘDNE. Wszystkie wydatki, którym przypiszesz wartość – ZBĘDNE, rujnują Twój budżet. Ok, umówmy się – zobowiązania również uszczuplają Twój budżet ale… skoro je na siebie przyjąłeś/aś to musisz je teraz wypełnić/wypełniać.

KROK #2 RATUJ SIĘ KTO MOŻE

Jeśli zabrakło Ci pieniędzy, musisz działać natychmiast. Możesz:

-pożyczyć od rodziny/przyjaciół/znajomych – pamiętając jednocześnie aby swoje zadłużenie jak najszybciej uregulować. W przeciwnym wypadku, gdy znów poczujesz debetowy nóż na gardle, może okazać się, że nikt nie będzie chciał Cie poratować. Nie polecam zaciągania żadnych pożyczek-chwilówek. W ten sposób możesz sobie tylko mocniej zacisnąć pętle na szyi.

-poszukać dodatkowego zarobku – takiego szybkiego, na już. Ogłoś się lokalnie, że wyprowadzisz psa, zrobisz zakupy, posprzątasz mieszkanie, umyjesz okna, upieczesz coś na zamówienie, wykonasz drobne przeróbki krawieckie, przepiszesz coś na komputerze, cokolwiek. Wykaż się inwencją. Możesz nawet napisać, że przyjmiesz makulaturę i złom. Podpytaj znajomych, rozpuść wici, że szukasz czegoś dodatkowego. Jestem pewna, że uda się coś znaleźć.

-sprzedać niepotrzebne rzeczy – oczywiście nie supercenne pamiątki rodzinne tylko graty, których miałeś/aś pozbyć się już dawno. Pozbądź się starych ciuchów, mebli, książek itp. Spróbuj spieniężyć rzeczy, których nie potrzebujesz.

-gotować kreatywnie – poza rachunkami,  żywność to główny pożeracz domowego budżetu. W sieci roi się od „tanich” przepisów. Pizza, naleśniki, zapiekanki – to dania „śmieciówki”. Prosta baza, a jako dodatki możesz użyć właściwie wszystkiego.

-poprosić o pomoc – to naprawdę żaden wstyd. Są różne organizacje pozarządowe, mpos-y i mopr-y, których statutowym celem jest pomaganie potrzebującym. Jeśli nie masz co włożyć do garnka od dłuższego czasu, to nie ma co zgrywać „kozaka”. Ich obowiązkiem jest pomoc potrzebującym. Jak się trochę „odkujesz”, sam/a pomożesz innym i w ten sposób „spłacisz swój dług”.

KROK #3  WYCIĄGNIJ WNIOSKI NA PRZYSZŁOŚĆ

Jeśli już wiesz, jak ciężko jest bez pieniędzy. Zrób wszystko, by nie dopuścić do powtórki takiej sytuacji. Kontroluj swoje wydatki, a przede wszystkim zacznij oszczędzać. Oszczędności dają ogromne poczucie bezpieczeństwa. Gdy z jakiegoś (często niestety zupełnie nieprzewidzianego) powodu stracisz płynność finansową, będziesz mieć trochę „grosza” w zanadrzu. Dzięki temu stres, związany z nową sytuacją, będzie dużo mniejszy.

Reklamy
GDY BUDŻET SIĘ NIE SPINA

4 uwagi do wpisu “GDY BUDŻET SIĘ NIE SPINA

  1. Identyfikacja problemu przeważnie od razu nasuwa rozwiązanie. Niewielki jest odsetek osób, które faktycznie mają brak do pierwszego. Większość żyje ponad stan i nie zdaje sobie z tego sprawy. Wielu znajomych prosiło, żebym stworzył i przejrzał ich budżet, bo za dużo wydają, ale po usłyszeniu werdyktu odpowiadało „żartujesz? Ale ja potrzebuję codziennie pić kawę w kawiarni” lub „ale ja muszę w każdy weekend iść na klubing”. Ot – lepiej by budżet się nie domykał, niż się ograniczyć w czymkolwiek.

    Polubienie

    1. To niestety prawda. Wiele osób tak naprawdę dysponuje środkami, które z powodzeniem wystarczą na godne życie i zbieranie oszczędności. Niestety, często nasza krótkowzroczność i chęć posiadania coraz to nowych rzeczy powoduje, że ledwo wiążemy koniec z końcem.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s