FINANSOWA NIEZALEŻNOŚĆ KOBIETY – WSTĘP

finanse-sa-kobieta-2

Aż trochę się boję, jaką reakcję wywoła mój post. Zacznę więc może od tego, że pochodzę z rodziny, w której to, pieniądze zarabiał głównie mężczyzna. Mama również pracowała ale jej dochody zamiast rosnąć, stały w miejscu i dysproporcja między zarobkami jej a ojca, stale się powiększała. Przy każdej kłótni, ojciec przypominał mamie, kto tu pieniądze przynosi do domu. Niestety.

Dlatego ważna jest dla mnie kwestia kobiecej, finansowej niezależności. Każda z nas (moim zdaniem) powinna mieć SWOJE oszczędności.

Znam kobiety, które są w całości na utrzymaniu mężów/partnerów itp. Czasem przejściowo z przymusu (urlop wychowawczy, choroba dziecka itp.), czasem z wyboru. Mężczyźni bywają różni. Jedni to, co zarobią oddają żonom i zupełnie nie ingerują w to, na co pieniądze „idą”. Inni z kolei, wydzielają swoim kobietom określone kwoty na tzw. „życie”, a resztę sobie gdzieś odkładają. Są też tacy, którzy po partnersku dzielą się zarobionymi pieniędzmi z żoną (ma ona dostęp do konta i może wydawać pieniądze, na co chce). Modeli jest tyle, ile rodzin. Oczywiście wszystko funkcjonuje (lepiej lub gorzej) dopóki mąż jest i zarabia. Ale… znowu, życie to nie bajka. Pisze różne scenariusze. Doskonale pamiętam telewizyjną wypowiedź jednej pani adwokat, specjalizującej się w rozwodach. W trakcie wieloletniej kariery zawodowej, trafił jej się tylko jeden mąż – dżentelmen, który cały majątek (chociaż już wcale młody nie był) zostawił eks-żonie z poczucia wdzięczności, że tyle lat się domem zajmowała, dzieci wychowała itp. Sam zaś stwierdził, że sokoro to on odchodzi, to jeszcze na siebie i nową partnerkę zarobi. Jeden, na pewnie setki, jeśli nie tysiące, prowadzonych przez adwokatkę spraw. Trochę kiepska statystyka.

Skoro doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że jedyne czego można być w życiu pewnym to śmierć i podatki, dlaczego swój los składamy w ręce mężczyzny, którego pewne nigdy być nie możemy? Albo inaczej – nie powinnyśmy. Bo chociaż dzisiaj łączy nas wielka miłość, to nie jest powiedziane, że stan ten utrzyma się przez następne dwadzieścia lat. Ponadto, w problemy finansowe wpędzić nas może nie tylko rozwód, ale również i śmierć lub choroba jedynego żywiciela rodziny.

Zamiast liczyć na mężczyznę, liczmy więc na siebie i zawczasu zadbajmy o swoją przyszłość.

Jak tego dokonać?

Regularnie oszczędzając. Inwestując w siebie. Rozwijając się. Kształcąc się finansowo. Nawet będąc na utrzymaniu męża. Pamiętajmy, że życie potrafi płatać figle. Zróbmy więc  wszystko, co w naszej mocy, żeby choć trochę się przygotować na ewentualną czarną godzinę, której oczywiście i sobie i Wam nie życzę!

O finansach dla kobiet więcej w następnych postach:) Zapraszam:)

Reklamy
FINANSOWA NIEZALEŻNOŚĆ KOBIETY – WSTĘP

3 uwagi do wpisu “FINANSOWA NIEZALEŻNOŚĆ KOBIETY – WSTĘP

  1. Zdecydowanie sie zgadzam. Mamy osobne konta z mężem, także oszczędnościowe i choć ja ostatnio nie pracuje to mąż na moje konto wpłaca pieniądze. Mam też ubezpieczenie na życie, tak na wszelki wypadek

    Polubienie

  2. Też z mężem mamy oddzielne konta (i to nie tylko oszczędnościowe). Myślę, że tak jest uczciwie:). A Twój mąż – super facet! Tak powinno być. Niestety rzeczywistość pokazuje, że mężczyźni są różni. Jedni się dzielą chętnie zarobionymi pieniędzmi, inni dbają tylko o to, by zabezpieczyć swoją przyszłość, a o żonie zapominają.

    Polubienie

  3. Asia pisze:

    Nie tylko mężczyźni bywają różni.
    To los bywa bardzo różny. Może nam przewrotnie zabrać najbardziej kochanego i dbajacego o rodzinę człowieka.
    Może się rozchorować albo umrzeć niespodziewanie.
    Patrząc na statystyki śmiertelności panów, niemal jest też pewne, iż na „starość” większość pań zostanie sama.
    Wkładanie wszystkich finansowych jajek do jednego koszyka to proszenie się o kłopoty.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s