Lekcja 1 – Od czego zacząć?

climb-2

Kiedy dorastamy, szybko zdajemy sobie sprawę, że światem rządzą … pieniądze. Bez nich nie ugotujemy obiadu, nie opłacimy rachunków, nie pójdziemy do kina. Ten środek płatniczy jest nam niezbędny do codziennej egzystencji. Co zrobić jeśli ciągle ich nam brakuje? Znaleźć lepszą pracę? (Jeśli to możliwe, to czemu nie?) Wziąć kredyt? (Odradzam, takie posunięcie tylko pogłębi Twoje problemy finansowe). Pożyczyć od znajomych? (Ryzykowne, jeśli ne chcesz ich stracić). Znaleźć dodatkowe źródło zarobkowania? (Pewnie, jeśli tylko jest coś na czym możesz dorobić, bierz się do roboty).
A może po prostu zacząć mniej wydawać? Znam ludzi, którzy przejadają wszystko, co zarobią i dorobią. Nieważne, ile co miesiąc wpływa na ich konto. Zawsze znajdzie się „coś”, co ” wymaga” kupna. A Ty? Jaka jest Twoja kultura wydawania pieniędzy? Czytaj dalej „Lekcja 1 – Od czego zacząć?”

Reklamy
Lekcja 1 – Od czego zacząć?

O sobie samej

Zacznę od tego, że nie jestem typem, któremu oszczędzanie przychodzi łatwo. Wręcz przeciwnie – wciąż kosztuje mnie to wiele wyrzeczeń. Zdarzają się chwile, że nie potrafię sobie czegoś odmówić. Denerwuję się, kiedy mąż mnie poucza, że niepotrzebna mi kolejna para spodni. Wkurzam się … bo wiem, że ma rację. Niestety. Jestem typem utracjusza… taki wzór postępowania z pieniędzmi wyniosłam z domu rodzinnego. Wiem jednak, że nie chcę żyć „od pierwszego do pierwszego” ze strachem wyglądając nieprzewidzianych wydatków. Dlatego minimalizuję koszty. Jestem więc trochę … takim utracjuszem na odwyku. Nauczyłam się żyć w taki sposób, aby móc odłożyć przynajmniej połowę swojej pensji (która od razu wyjaśnię – wcale do wysokich nie należy). Nauczyłam się po prostu żyć oszczędniej. Dla mnie nie oznacza to jednak życia jak przysłowiowy „dusigrosz”. Ja po prostu rozważniej podchodzę do swoich „potrzeb”. Nauczyłam się oddzielać te prawdziwe od zachcianek. Nie ulegam presji otoczenia, modzie, namowom znajomych. Jeśli uznam, że mogę się (kolokwialnie rzecz ujmując) bez czegoś obyć, to tak też robię. Wyznaczyłam sobie jasne cele, do których dążę. Dzięki temu, w wojnie, którą wytoczyłam pokusie wydawania coraz rzadziej zdarzają mi się przegrane bitwy. Czytaj dalej „O sobie samej”

O sobie samej